Magdalena

Powiedziało się E jak Ewa, to czas na M jak Magdalena, czyli dziś kolejna sesja z Warszawskiego wyjazdu, a w zasadzie pierwsza część gdyż zdjęcia robiłem dwoma aparatami na dwóch różnych filmach. Pentax 6×7 został załadowany czarno białym Kodakiem TMY400, a Rolleiflex kolorowym Kodakiem Portra 400. Dziś zaprezentuję Wam czarno białe kadry, a za kilka dni pokaże kolory. Postanowiłem rozdzielić te fotografie gdyż całkowicie różnią się klimatem, o czym sami za kilka dni się przekonacie. Przy okazji zapraszam Was na Magdy instagrama, zobaczycie tam zarówno jak fotografuje oraz jak pozuje.

Zapisz

Zapisz



1 thought on “Magdalena”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *